W niedzielę derbowy mecz z zapomnianym rywalem

W ostatnich latach drużyny z Ostrowa Wielkopolskiego i Wągrowca częściej spotykały się w rozgrywkach młodzieżowych niż seniorskich. Ostatni raz KPR Ostrovia grała w Nielbą na poziomie I ligi w sezonie 2015/2016. Wówczas dwukrotnie lepsi byli biało-czerwoni. W domu zespół prowadzony przez Krzysztofa Przybylskiego wygrał 30:22, pokonując Nielbę także na wyjeździe 32:30. KPR na koniec rozgrywek zajął drugie miejsce w grupie B I ligi. W kolejnych Nielba grała już w grupie A.

Kibice biało-czerwonych liczą na podobny wynik w dwumeczu w ramach rozgrywek Ligi Centralnej, które lepiej rozpoczął zespół prowadzony przez Macieja Nowakowskiego i Rafała Stempniaka. O ośmiu wygranych z rzędu już nie musimy nikomu przypominać, dlatego skupmy się na rywalu.

MKS Nielba Wągrowiec w ostatnich sezon zakończyła na czwartym miejscu w grupie A I ligi, za Warmią Olsztyn, MKS-em Grudziądz i SPR-em GKS Żukowo. Swojej przygody z Ligą Centralną nie rozpoczęli najlepiej, przegrywając dwa pierwsze spotkania, zdobywając pierwsze punkty w 3. kolejce przeciwko Padwie Zamość. Następnie znów zdarzyły się przegrane spotkania z MKS-em Wieluń i Śląskiem Wrocław. Ostatnie tygodnie to jednak odmieniona Nielba, która w trzech ostatnich meczach wywalczyła komplet 9 punktów. Wrażenie robi przede wszystkim wygrana w Legionowie z KPR-em.

Przed meczem z ARGED KPR Ostrovia, MKS Nielba Wągrowiec zajmuje piąte miejsce w tabeli Ligi Centralnej z taką samą ilością punktów co GKS Żukowo, z którym ostrowianie zagrają za tydzień, również na wyjeździe. – To może być jeden z naszych trudniejszych wyjazdów. Nielba w ostatnich tygodniach gra naprawdę bardzo dobrze. W mojej ocenie, to bardzo dobrze zbilansowany zespół, który jest wyrównany na każdej pozycji. Grają w hali, gdzie trybuny są bardzo blisko parkietu, które w połączeniu z żywiołowymi kibicami stwarzają naprawdę trudne warunki do grania. My jednak jedziemy tam po trzy punkty – mówi przed meczem w Wągrowcu trener Maciej Nowakowski.

Niedzielne spotkanie będzie powrotem na stare śmieci dla Artura Klopstega, który miniony sezon spędził w Nielbie, dlatego ma największą wiedzą na temat naszego najbliższego rywala. – Zespół wzmocnił się na skrzydłach. Dołączyli Karol Przychodzeń oraz Daniel Kelm. Pojawił się także nowy bramkarz – Filip Jankowski. Trzon drużyny jednak został z poprzedniego sezonu. Prawdziwym motorem napędowym w ataku jest Paweł Gregor, który jest aktualnie najlepszym strzelcem Ligi Centralnej. Jestem pewien, że bardzo trudno będzie pokonać Artura Gawlika, doświadczonego golkipera Nielby. Ten facet potrafi w pojedynkę zdecydować o losach meczu. Grają bardzo twardą obronę, z której szybko przechodzą do ataku. Ich przewagą w tym meczu będzie z pewnością własna hala – mówi Artur Klopsteg.

Jeśli Arged KPR Ostrovia wygra w Wągrowcu zostanie samodzielnym liderem Ligi Centralnej. AZS-AWF Biała Podlaska już wcześniej rozegrała spotkanie 9. kolejki ze Śląskiem Wrocław. Początek niedzielnego meczu o godz. 15:00 w hali OSiR w Wągrowcu.