Pewna wygrana z MKS Wieluń. Klopsteg MVP!

Siedemnaste zwycięstwo w sezonie odnieśli szczypiorniści Arged KPR Ostrovia. W sobotę pokonali w Arenie – MKS Wieluń 30:24. Najlepszym graczem spotkania wybrano skrzydłowego biało-czerwonych Artura Klopstega, który rzucił 7 bramek. Mimo pewnej wygranej ostrowianie nie byli zadowoleni ze swojej gry. Najważniejsze jednak są kolejne trzy punkty w tabeli i pewna przewaga nad drugim w tabeli AZS-em AWF Biała Podlaska.

Tym razem wielkich sportowych emocji w Arenie Ostrów zabrakło. MKS Wieluń zagrał bez jednego ze swoich liderów – Arkadiusza Galewskiego, który doznał urazu na treningu poprzedzającym mecz. Odbiło się to na grze zespołu prowadzonego przez Grzegorza Garbacza, który po kwadransie gry przegrywał już 11:4. Ostrovia realizowała swój przedmeczowy plan, czyli dobrze broniła, wyprowadzając kontry, które ustawiły losy spotkania.

Szybko uzyskana bezpieczna przewaga nieco uśpiła lidera Ligi Centralnej, stąd sporo uwag trenera Macieja Nowakowskiego do swoich zawodników. W takich spotkaniach przestoje w grze są jednak wkalkulowane. Arged KPR Ostrovia tym razem miała ich jednak za dużo. MKS nie grając porywającego szczypiorniaka potrafił co kilka minut odrabiać straty.

Gospodarze grali momentami chaotycznie. Część bramek zdobywali po dobrej grze obronnej i szybkim przechodzeniu z obrony do ataku. Tutaj dużą swobodę miał Artur Klopsteg, który był najszybszy w kontrze, rzucając do przerwy 4 bramki. W drugiej połowie dołożył jeszcze trzy.

Do przerwy ostrowianie prowadzili 16:10. W drugich trzydziestu minutach mimo wielu zmian, KPR potrafił powiększyć przewagę do dziewięciu bramek. W ostatnich dziesięciu minutach jednak znów zdarzył się przestój. Ostrowianie mogli wygrać różnicą 13-14 bramek. Zabrakło instynktu zabójcy.

Ostrovia już dwa razy została ukarana za zbyt zachowawczą grę w ostatnich minutach. Pierwszy raz w Żukowie, gdzie straciła punkt, wygrywając dopiero po rzutach karnych. Drugi raz w Arenie grając z Orlen Upstream SRS Przemyśl.

Skończyło się sześciobramkowym zwycięstwem Arged KPR Ostrovia, a Patrykowi Stańkowi pozostało cieszyć się powrotem do Areny Ostrów i bardzo ciepłym przyjęciem kibiców. Były kapitan biało-czerwonych przed trwającym sezonem zmienił KPR na MKS.

Staniek rzucił w sobotni wieczór tylko jedną bramkę dla MKS-u Wieluń. Najlepszym strzelcem drużyny był Szymon Famulski z pięcioma trafieniami. Po stronie gospodarzy najskuteczniejszy okazał się Artur Klopsteg z siedmioma bramkami. Cztery gole dorzucił Kamil Adamski. Teraz przed Ostrovią wyjazd do Wrocławia na mecz ze Śląskiem.