Odczarować OSiR w Legnicy i wrócić na zwycięskie tory

W 2021 roku zwycięską bramkę równo z końcową syreną rzucił Mikołaj Przbylski. W 2. kolejce Ligi Centralnej Arged KPR Ostrovia wygrał 24:23 mimo pewnego prowadzenia po przerwie. Teraz czas na trzecie starcie z Siódemką Miedź Legnica na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy. Zaległy mecz 15. kolejki Ligi Centralnej rozpocznie się w sobotę o godz. 16:00. Transmisję znajdą państwo na facebookowym profilu rywala. 

Bez względu na to jakim składem dysponował zespół z Legnicy, czy był stawiany w roli faworyta I ligi, czy też bił się w środkowych rejonach tabeli – Ostrovii zawsze trudno grało się z tym rywalem. Dwa ostatnie domowe spotkania KPR wygrał dopiero w końcówkach. Na wyjeździe ostatni raz trzy punkty wywiózł w sezonie 2015/2016 za trenera Krzysztofa Przybylskiego. Wtedy biało-czerwoni pokonali gospodarzy 29:21 (13:10). Ostrovię do zwycięstwa poprowadził Krzysztof Łyżwa, który rzucił w hali OSiR 8 bramek. Z obecnego składu naszego zespołu tylko trójka graczy pamięta ostatnią wygraną w Legnicy – Mateusz Wojciechowski, Patryk Foluszny oraz Damian Krzywda.

Legnica nigdy nam nie pasowała, ich styl grania. Jesteśmy jednak przekonani, że możemy ich w końcu pokonać na wyjeździe. Musimy zagrać twardo w obronie, czyli tak jak graliśmy przez cały sezon. Z tego wypuścić kontry i zdobyć jak najwięcej łatwych bramek. Jeśli pomoże nam bramka i odbije kilka piłek, to powinniśmy wrócić z Legnicy z punktamimówi Michał Bałwas.

To się dopiero okaże panie Michale. Trzymamy kciuki. Siódemka Miedź Legnica to wylęgarnia talentów, podobnie jak KPR Ostrovia. Przed sezonem w Lidze Centralnej odszedł jeden z najważniejszych – Paweł Paterek, który nie chciał dłużej czekać na awans sportowy z macierzystym klubem i przeniósł się do PGNiG Superligi.

Sporo zmian zaszło latem w zespole z Legnicy. Odszedł Paweł Paterek, czyli wiodąca postać w zespole. Barwy klubowe zmieniło także wielu innych kluczowych gracz, którzy stanowili o sile tego zespołu. Siódemka gra w tym sezonie bardzo nierówno, więc na pewno nie można ich lekceważyć. Musimy być w pełni skoncentrowani, tym bardziej, że nie wygraliśmy w hali OSiR od bardzo dawna. Zawsze nam się gra tam bardzo trudno. Mamy respekt przed niewygodnym rywalemzaznacza trener Arged KPR Ostrovia – Maciej Nowakowski.

W trakcie sezonu z pierwszą drużyną rozstał się trener Piotr Będzikowski. Klub nadal walczy o bezpieczne utrzymanie w Lidze Centralnej, mimo że w 14 do tej pory rozegranych meczach zdobył tylko 12 punktów. Stąd m.in. transfer z PGNiG Superligi. W spotkaniu z Ostrovią w barwach Siódemki zadebiutuje Sebastian Włoskiewicz.

To zawodnik, który jeszcze w tym sezonie występował w PGNiG Superlidze w Chrobrym Głogów. Był w kadrze meczowej, ale dostawał mało minut więc postanowił zmienić otoczenie. Bardzo dobry rozgrywający, który gra na lewym rozegraniu ale z powodzeniem występuje na środku. Wysoki chłopak, który może być solidnym wzmocnieniem zespołudodaje trener Maciej Nowakowski.

Arged KPR Ostrovia wciąż pozostaje liderem Ligi Centralnej, z przewagą czterech punktów nad drugim AZS-em AWF Biała Podlaska, który ma jeden mecz rozegrany więcej. Biało-czerwoni są jednak po domowej przegranej z Czuwajem Przemyśl, która nie miała się przydarzyć, bowiem do tego spotkania KPR był niepokonany w Arenie. Był to zimny prysznic, po którym należy wyciągnąć wnioski.

To czy wyciągnęliśmy wnioski po przegranej z Przemyślem okaże się w sobotę chwilę przed godziną osiemnastą. Powiedzieliśmy już wszystko o tym meczu. Przeanalizowaliśmy błędy, które się nawarstwiały od spotkania z AZS-em AWF Biała Podlaska. Na treningach wygląda to coraz lepiej ale prawdziwy sprawdzian będzie na boisku w Legnicytłumaczy Rafał Stempniak.

Liczymy, że Arged KPR Ostrovia wyjdzie w sobotę na parkiet w Legnicy żądny krwi i gotowy, żeby się zrehabilitować za wpadkę, która zdarzyła się dwa tygodnie temu.

Myślę, że nie trzeba nas mobilizować. Każda przegrana boli, jednak musimy się podnieść i zapomnieć o spotkaniu z Przemyślem. Wiemy jaki mamy cel w tym sezonie – wygrywać każdy kolejny mecz i zakończyć sezon na pierwszym miejscu w Lidze Centralnej. O rehabilitacji raczej nie może być mowy, bo miejsce w tabeli pokazuje jakim jesteśmy zespołem, z jakim potencjałemmówi skrzydłowy Arged KPR Ostrovia.


Trener Maciej Nowakowski dodaje, że nie musi wyzwalać w swoich zawodnikach dodatkowych emocji związanych z tym meczem. – Mobilizacja jest zawsze wskazana, ale wiem że chłopcy są świadomi tego, że jedziemy do Legnicy po trzy punkty. Mecz z Przemyślem poszedł już w niepamięć. Oczywiście, pewne rzeczy które się w tym meczu wydarzyły są niedopuszczalne, zawodnicy o tym wiedzą i mam nadzieję, że to już się nigdy nie powtórzykończy trener Nowakowski.

Rywalizacja z Siódemką Miedź Huras Legnica to zaległe spotkanie, które pierwotnie miało zostać rozegrane przed tygodniem. Gospodarze poprosili jednak o zmianę terminu ze względu na pozytywne wyniki testów na covid-19. W 15. kolejce wygrywały wszystkie zespoły z czołówki, które są za Ostrovią. Dlatego tak ważne jest najbliższe spotkanie.

Margines błędy jaki mieliśmy nieco się zmniejszył. My jednak na to nie patrzymy. Dużo grania przed nami, więc ta sytuacja w tabeli będzie dynamiczna i jeszcze sporo się zmieni. Chcemy wygrywać i wrócić do rytmu, który mieliśmy przed ostatnim meczem i nie patrzeć na sytuację w tabeliwyjaśnia trener bramkarzy Rafał Stempniak.

Mecz w Legnicy rozpocznie się w sobotę o godzinie 16:00. Tydzień później Arged KPR Ostrovia wróci do domu, żeby zmierzyć się z Budnex Stalą Gorzów, czyli zespołem, który zajmuje aktualnie trzecie miejsce w tabeli Ligi Centralnej. Bilety na ten mecz można nabywać już na stronie www.biletserwis.pl.