Nie zwalniamy tempa. Twierdza Ostrów obroniona!

Szóste zwycięstwo odniósł w niedzielę nasz zespół. W Arenie Ostrów biało-czerwoni rozbili zbudowany dwoma wygranymi w dwóch ostatnich kolejkach Śląsk Wrocław 34:21. Trenera Macieja Nowakowskiego najbardziej cieszy liczba straconych bramek. Od dwóch tygodnie zespół gra coraz lepiej w ataku. To oznacza, że KPR dopiero wchodzi na swoje najwyższe obroty.

Śląsk Wrocław to sprawca największej niespodzianki w tegorocznym sezonie Ligi Centralnej. Drużyna prowadzona przez Marcina Palice dwa tygodnie temu wygrała w Legionowie. W Ostrowie Wielkopolskim wrocławianie tylko przez pierwszy kwadrans byli wyrównanym rywalem. W kolejnych minutach gospodarze powiększali przewagę, która do przerwy wynosiła już siedem bramek.

Ostrovia prowadzona przez Macieja Nowakowskiego i Rafała Stempniaka największą uwagę przywiązuje do gry w obronie. W niej rządzą Damian Pawelec i Ksawery Gajek. Ten drugi w niedzielę był równie aktywny w ataku, rzucając sześć bramek. Tyle samo co Kamil Adamski. W drugiej połowie znów skutecznie grał Mateusz Wojciechowski. Ostrovia nie miała słabych punktów w starciu ze Śląskiem.

Teraz przed Ostrovią mecz w Olsztynie. Warmia wygrała do tej pory dwa spotkania z sześciu, więc ostrowianie pojadą na ten mecz w roli zdecydowanego faworyta. Jeśli zagrają tak jak w niedzielę ze Śląskiem, to kibice powinni być spokojni o końcowy wynik, zwłaszcza że w tym sezonie wszyscy gracze się uzupełniają. Dawid Balcerek – który był najlepszym zawodnikiem Ostrovii w pierwszych meczach, w dwóch ostatnich już nie odbija piłek na takiej skuteczności jak wcześniej. W niedzielę jednak godnie zastąpił go Patryk Foluszny.

We wtorek w Gorzycach Wielkich SPR zagra z liderem Ligi Centralnej w finale Wielkopolskiego Pucharu Polski. Początek tego spotkania o godz. 19. Gorzyczanie podejdą do tego spotkania zbudowani wygraną z Dziewiątką Legnica 29:28 w sobotnim meczu 5. kolejki I ligi, grupy B.