Dziesiąte zwycięstwo z rzędu. Tym razem po rzutach karnych

Arged KPR Ostrovia w sobotą straciła pierwszy punkt w Lidze Centralnej. Rywalem, który nastraszył lidera był SPR GKS Żukowo, który dzięki szaleńczemu pościgowi w ostatnich dziesięciu minutach najpierw doprowadził do remisu, następnie wyszedł na jednobramkowe prowadzenie. Od stanu 22:27, doprowadzili do 28:27. Remis uratował Kamil Adamski, rzucając bramkę w ostatniej akcji. W karnych górą byli już ostrowianie.

Koniec końców, biało-czerwoni odnieśli dziesiąte zwycięstwo z rzędu, z czego pozostaje się cieszyć. Ostrovia nadal jest jedynym niepokonanym zespołem w Lidze Centralnej. Mecz w Żukowie jest jednak sygnałem ostrzegawczym i dobrym materiałem do analizy.

SPR GKS Żukowo to najmłodszy zespół w lidze, mający skromne warunki fizyczne, który gra w bardzo podobny sposób do Ostrovii z poprzednich lat. Wysoka, niewygodna obrona była znakiem rozpoznawczym biało-czerwonych.

Strata punktu w Żukowie przez część obserwatorów została odebrana w kategoriach niespodzianki. Ostrovia dzięki swojej doskonałej grze w tym sezonie jest już postrzegana jako pewniak do awansu, więc tym samym narzucili na siebie presję.

Przed sezonem mało kto zakładał, że na koniec roku dwa zespoły wypracują już sobie taką przewagę nad grupą pościgową. Aktualnie Arged KPR Ostrovia prowadzi w tabeli z przewagą jednego punktu nad AZS-em AWF Biała Podlaska. Trzecia Stal Gorzów traci do biało-czerwonych już dziewięć punktów.

Teraz przed Ostrovią mecz z MKS-em Grudziądz w sobotę o godz. 18:00 w Arenie Ostrów. Transmisja w Telewizji Proart rozpocznie się dziesięć minut wcześniej. Tydzień później ostatni mecz w 2021 roku. Ostrovia pojedzie wtedy do Sosnowca. Spotkanie z AZS-em AWF Biała Podlaska na początku nowego roku.