Czas ciężkiej harówki. Ruszył okres przygotowawczy!

Szczypiorniści KPR Ostrovia w poniedziałek rozpoczęli okres przygotowawczy przed debiutem w Lidze Centralnej. W zespole kilka nowych twarzy, bowiem latem do biało-czerwonych dołączyli Kamil Adamski, Artur Klopsteg, Bartosz Smoliński, Filip Wadowski i Dawid Balcerek. Transfery mają pomóc Ostrovii w wywalczeniu awansu do PGNiG Superligi. KPR sezon zainauguruje w Przemyślu 18 września.

Wszyscy wypoczęci, opaleni, gotowi do ciężkiej pracy. Co ważniejsze – uśmiechnięci. Jak na razie, chociaż jak byśmy porozmawiali chwilę po ostatnim gwizdku, to już tak wesoło by nie było. A to dopiero początek. Pierwszy trening był rozgrzewkowy, a z każdym kolejnym dniem intensywność będzie coraz większa.

Taryfy ulgowej latem nie miał Michał Bałwas, którego jest jakby troszeczkę mniej. Filar defensywy oraz pewna ręka na lewym skrzydle bardzo intensywnie przepracował lato, żeby nie było niespodzianek na pierwszych treningach. Tym razem była ku temu okazja, bowiem doskonale państwo pamietają miniony rok, kiedy ostrowianie grali do połowy czerwca.

Od wtorku szczypiorniści będą pracować nad wytrzymałością i siłą fizyczną. Ćwiczenia adaptacyjne z ciężarami, wydolnościowe na bieżni oraz w Arenie Ostrów. I tak przez najbliższe dwa tygodnie.

Z każdym kolejnym tygodniem obciążenia będą coraz mniejsze. Świeżość ma przyjść na pierwsze mecze ligowe, które czekają Ostrovię w połowie września.

Sporo pracy latem wykonali działacze KPR Ostrovia, wraz z trenerami pierwszego zespołu. Jakub Kaszuba razem z Marcinem Koprem zadbali o wzmocnienia, które były niezbędne, żeby rywalizować w Lidze Centralnej, w której zagrają tylko najmocniejsze kluby pierwszoligowe. Do zespołu dołączyli Kamil Adamski, Artur Klopsteg, Filip Wadowski, Bartosz Smoliński oraz Dawid Balcerek.

Pierwszy tydzień treningowy KPR zakończy meczem sparingowym. Już w sobotę biało-czerwoni pojadą do Lubina na spotkanie z Zagłębiem. To sprawdzony program, który przynosił korzyści w dwóch ostatnich sezonach.

Bo cel przed KPR Ostrovia jest jeden – awans do PGNiG Superligi. O to jednak będzie niezwykle trudno, bo pierwszy raz w jednej lidze spotka się przynajmniej osiem zespołów, która myśli podobnie. A to zapowiada wielkie sportowe emocje.